Pelargonie na zewnątrz mogą zostać do pierwszych przymrozków. Jednak w momencie, kiedy temperatura zacznie spadać poniżej zera, należy schować rośliny i zadbać o ich prawidłowe przezimowanie. Jak zimować i przechowywać pelargonie, by dotrwały z nami do następnego roku? Podpowiadamy!

    Większość niedoświadczonych ogrodników traktuje pelargonie jako rośliny jednoroczne, które po sezonie należy wyrzucić. Nic bardziej mylnego. Pelargonie są wieloletnie, co oznacza, że możemy je z powodzeniem przezimować i cieszyć się ich pięknem ponownie za rok, a nawet przez kolejne sezony. Wystarczy tylko zadbać o odpowiednie warunki i stosować się do kilku prostych zasad. W innym przypadku, jeśli tylko ograniczymy się do schowania roślin do mieszkania, może się okazać, że kwitnienie pelargonii będzie coraz słabsze, a ich pokrój mniej zwarty. Jak tego uniknąć? Z tego artykułu dowiesz się, jak prawidłowo zimować i przechowywać pelargonie do wiosny.

    Kiedy przenieść pelargonie do środka?

    Zacznijmy od początku, a więc od pytania, kiedy powinniśmy pomyśleć o zimowaniu pelargonii. Pelargonie mają długi okres kwitnienia od maja do października oraz są odporne na zimno i wiatr. Jednakże należy je chronić przed przymrozkami – w tym celu chowamy je do pomieszczenia.

    Jesienią pelargonie mogą pozostawać na balkonach i tarasach dopóki temperatura nie spadnie poniżej 0°C. Zwykle termin, kiedy rośliny powinny być przeniesione z balkonu lub tarasu do pomieszczenia do przezimowania, wyznacza się na przed 1 listopada.

    WAŻNE:
    Pelargonie należy przenieść do środka, nawet jeśli kwiat nadal się utrzymuje. Dodatkowo rośliny nie powinny być nawożone na około 2 miesiące przed zimowaniem, by zahamować wegetację.

    Przezimowanie pelargonii – podstawowe zasady

    Szykowanie do zimowania pelargonii polega na tym, że roślinę chronimy przed mrozem i tym samym umożliwiamy jej przejście w stan spoczynku. Trwa on kilka miesięcy i jest potrzebny do przyszłorocznego kwitnienia. W tym celu ją przycinamy i przetrzymujemy w chłodnym pomieszczeniu, ale nie tylko.

    O czym należy pamiętać przy zimowaniu roślin z balkonu lub ogrodu:

    • odpowiedni pojemnik z odprowadzaniem wody
    • optymalne podlewanie
    • wstrzymane nawożenie
    • dopasowana wilgotność powietrza
    • trzymanie z dala od mocnych źródeł ciepła
    • ochrona przed chorobami
    • zimowanie powtarzamy co 3-4 sezony, ponieważ starsze rośliny słabo kwitną

    Amatorów powyższe wymagania mogą przerazić, ale uspokajamy. Wbrew pozorom zimowanie pelargonii w praktyce jest proste i sprowadza się do wybrania odpowiedniego miejsca i od czasu do czasu sprawdzania stanu rośliny. Sporym uproszczeniem jest to, że zimowanie pelargonii rabatowych jest dokładnie takie samo jak w przypadku pelargonii w doniczkach. Ponadto zabiegi pielęgnacyjne są ograniczone do minimum.

    Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak uprawiać pelargonie krok po kroku, sprawdź nasz artykuł: Jak wygląda uprawa i pielęgnacja pelargonii?

    Jak przygotować pelargonię do zimowania?

    Do zimowania wybieramy silne i zdrowe rośliny, których nie zaatakowały choroby i szkodniki. Zanim wystąpią pierwsze przymrozki, z pelargonii usuwamy zwiędłe liście, zbyt długie pędy i obumarłe części. Tak przygotowane rośliny w doniczkach przenosimy do jasnego i chłodnego pomieszczenia, w którym temperatura wynosi 6-10°C. Wyjątkiem są pelargonie wielkokwiatowe, które przechowujemy w temperaturze 12-15°C.

    WAŻNE:
    W czasie zimowania temperatura nie powinna być wyższa niż 14°C, w przeciwnym wypadku pelargonie wybudzą się ze stanu uśpienia i nie zakwitną w sezonie letnim.

    Pelargonie, które rosły w ogrodzie na rabatach, jesienią delikatnie musimy wykopać z dużą bryłą korzeniową, nie uszkadzając korzeni. Następnie otrząsamy delikatnie z ziemi, krótko przycinamy i umieszczamy w głębokich doniczkach z podłożem do wysiewu lub sadzonkowania, drenażem i otworami odpływowymi na dnie. Najlepiej rośliny przesadzić do pojedynczych pojemników (jedna roślina na pojemnik), jednak dla łatwiejszej pielęgnacji i by usprawnić ich przenoszenie nie ma przeciwwskazań, by sadzić je po kilka sztuk w dużej skrzyni.

    Każdą pelargonię przed zimowaniem należy przyciąć. Standardowo przyjmuje się, że do przycinamy do jednej do dwóch trzecich wysokości, czyli w praktyce pędy powinny mieć od 15 do maksymalnie 20 cm wysokości. Niektórzy profesjonalni ogrodnicy zalecają posypanie rany po cięciu sproszkowanym węglem drzewnym, co ma zabezpieczyć przed infekcją.

    Czy pelargonie podczas zimowania się podlewa?

    Tak. Podczas zimowania pelargonie podlewa się raz na 2 tygodnie, czasem nawet raz na 4 tygodnie, kiedy ziemia jest lekko przeschnięta. Ziemia powinna być umiarkowanie sucha (nie powinna być twarda i sucha). Od lutego rośliny przenosimy do cieplejszego pomieszczenia z dostępem do dużej ilości światła i w tym czasie pelargonie zaczynamy intensywniej podlewać z dodatkiem nawozu, dzięki czemu pobudzimy rośliny do wzrostu.

    PAMIĘTAJ:
    Zimujące pelargonie podlewamy zawsze od dołu, tj. wlewamy wodę na podstawkę pod pojemnikiem. Podlewanie od góry może spowodować gnicie roślin i naraża rośliny na choroby grzybicze.

    Jak przechować pelargonie do wiosny?

    Poniżej krótki wypis najważniejszych informacji, czego potrzebują pelargonie do prawidłowego przezimowania:

    Stanowisko: chłodne i jasne pomieszczenie, oświetlone naturalnym światłem.
    Temperatura: optymalna to 6-10°C.
    Podłoże: przepuszczalna ziemia z drenażem.
    Podlewanie: raz na 2 tygodnie,
    Nawożenie: brak; pierwsze nawożenie odbywa się dopiero w połowie lutego.
    Pielęgnacja: należy sprawdzać poziom wilgotności podłoża (nie może być zbyt wilgotne) i ewentualnie usuwać gnijące rośliny

    Co do pomieszczenia, w którym będziemy przechowywać nasze pelargonie, dobrze, jakby było oświetlone naturalnym światłem. Unikajmy jednak wystawiania roślin na parapet, ponieważ zimą szyby mocno się ochładzają, a jeśli pelargonia będzie dotykać szkła, będzie mogła zmarznąć. Dobrze jest też zadbać o wietrzenie, jednak z dala od roślin. Gdzie najlepiej zimować pelargonie? Zwykle jest to piwnica z oknem, budynek gospodarczy, ganek czy oranżeria.

    Kwestia podłoża dotyczy pelargonii wykopywanych z ogrodu i umieszczanych w pojemnikach. W przypadku pelargoni w doniczkach nie trzeba nic robić – rośliny przezimują w podłożu, w którym już są, czyli przenosimy tylko doniczki w inne miejsce. Warto jednak zaznaczyć, że wymiana ziemi może zmniejszyć ryzyko rozwijania się chorób odglebowych.

    Jak wybudzić pelargonię i wznowić wegetację?

    W trakcie zimowania pelargonia może wypuszczać nowe pędy – należy je usunąć i upewnić się, że w pomieszczeniu nie jest zbyt ciepło. Zwykle przezimowanie pelargonii trwa do połowy stycznia. Od lutego można zwiększyć częstotliwość podlewania (podłoże ma być lekko wilgotne). Połowa lutego to też dobry czas, aby zacząć nawozić naszą roślinę – sprawdzą się tu zwłaszcza nawozy płynne lub koncentraty do wody, które dozujemy najpierw od połowy dawki do połowy marca co 2 tygodnie, by przejść potem do pełnej dawki.

    Zadbajmy również o to, aby w pomieszczeniu zapanowała wyższa temperatura (ważne, jeśli przechowujemy pelargonie np. w piwnicy), a także o większy dostęp do promieni słonecznych. Przyjmuje się, że od połowy stycznia lub w lutym temperatura powinna być wyższa o 3-4°C. Jeżeli nie jest to możliwe, pelargonie przenieśmy do innego pomieszczenia. Dzięki temu szybciej wybudzimy roślinę i pobudzimy jej intensywny wzrost.

    Pelargonia będzie w tym czasie wypuszczać młode pędy – wówczas ich nie usuwamy,, chyba że chcemy je pobrać jako sadzonki do ukorzenienia. Jak rozmnażać pelargonie i kiedy je sadzić, dowiesz się z artykułu: Kiedy i jak sadzić pelargonie?

    W marcu uszczykujemy nowe odrosty, co spowoduje silniejsze rozkrzewienie i obfitsze kwitnienie latem. Na stałe miejsca kwiaty przenosimy dopiero wtedy, gdy nie ma ryzyka wystąpienia przymrozków.

    Pamiętajmy, aby przed przeniesieniem pelargonii na zewnątrz najpierw ją przesadzić do nowej ziemi oraz zahartować. Zwykle pelargonia powinna pojawić się na nowo w ogrodzie lub na balkonie w okolicach 20 maja.

    Share.

    Doświadczony ogrodnik, który nie tylko może pochwalić się ukończonymi studiami na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, ale też licznymi realizacjami dla przyjaciół i rodziny. Zajmuje się roślinami ozdobnymi, które namiętnie produkuje, uprawia, rozsadza i pielęgnuje. Z prostego kwiatu jest w stanie wyczarować zachwycającą kompozycję, a pod jej opieką nawet najbardziej marne przypadki odzyskują pełnię swojego piękna.

    Leave A Reply